Niewiele już brakuje do końca maja, a ja jeszcze o kwietniu... Co mnie w kwietniu zachwyciło? Co nie?
ACHY
Płyn micelarny to kosmetyk, bez którego obejść się nie mogę. Tym bardziej cieszy mnie, że w każdej drogerii można teraz kupić dobry micel w przyjaznej cenie, niekoniecznie trzeba szukać apteki sprzedającej Biodermę czy Vichy. Dwa chwaliłam w marcu, chwalę i teraz. Bardzo dobrze sprawdził się u mnie płyn micelarny 3-w-1 marki NIVEA z serii Sensitive. Sprawnie radził sobie z tuszem do rzęs, kredką i podkładem, nie podrażniał i nie wysuszał. Pierwszą butelkę dostałam do wypróbowania od NIVEA i spodobał mi się na tyle, że kupiłam kolejne (płaciłam około 13 zł/ 200 ml). Drugi łagodny, ale skuteczny micel, który świetnie się u mnie sprawdza, to micel Garniera. Jest wydajny, skuteczny, a do tego niedrogi (butla ma aż 400 ml!).
Jakiś czas temu zaopatrzyłam się eksperymentalnie w dwie oczyszczające maseczki z serii Planet Spa marki AVON – z minerałami z Morza Martwego oraz glinką rhassoul. Obie okazały się świetne. Delikatnie oczyszczają skórę, rozjaśniają, wygładzają i zwężają pory. W dodatku kosztują niewiele (płaciłam około 9 zł za sztukę). Warte polecenia!
Moja cera niezbyt dobrze ostatnio się prezentuje, postanowiłam więc szarpnąć się (56 zł/ 15 ml!) na dwufazowy koncentrat przeciw wypryskom marki Lierac z linii Prescription. Może spotkałyście się już z podobnym preparatem Mario Badescu, chwalonym przez wiele osób na YouTube. W maleńkiej buteleczce znajduje się koncentrat zawierający kalaminę, kwas salicylowy i azelainowy, cynk, kamforę oraz mentol. Kosmetyk rozwarstwia się i nie należy go mieszać. Zanurza się w nim patyczek kosmetyczny tak, żeby nabrać na niego warstwę pudru osiadającą na dnie, a następnie nakłada się kosmetyk punktowo na wypryski. Pierwsze wrażenie bywa nieprzyjemne, bo koncentrat trochę szczypie, jednak dla efektów warto się pomęczyć. Błyskawicznie zasusza wypryski i przyspiesza gojenie.
Bardzo spodobał mi się też mus głęboko nawilżający do włosów Pantene Pro-V z linii Odnowa Nawilżenia. To odżywka w postaci lekkiej, obłędnie pachnącej pianki. Sięgam po nią zawsze, kiedy nie mam czasu lub siły na nakładanie odżywki do spłukiwania. Myję włosy szamponem, osuszam, a następnie wcieram porcję musu. Włosy są gładkie, miękkie i lśniące. Rewelacja.
FOCHY
Foch jeden. W czasie promocji w Naturze kupiłam bazę pod cienie Catrice. Wybrałam taką, która wyglądała na zaklejoną, tymczasem po otwarciu słoiczka okazało się, że nie pierwsza tam zaglądałam, o czym świadczyły odciśnięte w kosmetyku paluchy. Na szczęście ekspedientka wymieniła mi następnego dnia bazę na nieotwieraną, ale nie zmienia to faktu, że musiałam się do sklepu pofatygować. :(
:: Składy ::
NIVEA, Sensitive, Płyn Micelarny 3-w-1
AQUA, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, VITIS VINIFERA SEED OIL, PANTHENOL, GLYCERYL GLUCOSIDE, GLYCERIN, SORBITOL, DECYL GLUCOSIDE, POLOXAMER 124, POLYQUATERNIUM-10, DISODIUM COCOYL GLUTAMATE, CITRIC ACID, SODIUM CHLORIDE, SODIUM ACETATE, PROPYLENE GLYCOL, 1,2-HEXANEDIOL, TRISODIUM EDTA, PHENOXYETHANOL.
Garnier Skin Naturals, Płyn micelarny 3 w 1
AQUA, HEXYLENE GLYCOL, GLYCERIN, DISODIUM COCOAMPHODIACETATE, DISODIUM EDTA, POLOXAMER 184, POLYAMINOPROPYL BIGUANIDE
Lierac, Prescription, Dwufazowy koncentrat przeciw wypryskom marki
ALCOHOL DENAT., AQUA, ZINC OXIDE, ZINC CARBONATE, TALC, GLYCERIN, PROPANEDIOL, TITANIUM DIOXIDE, ZINC GLUCONATE, ALCHEMILLA VULGARIS EXTRACT, EQUISETUM ARVENSE EXTRACT, HEDERA HELIX LEAF/STEM EXTRACT, POTASSIUM AZELOYL DIGLYCINATE, CAMPHOR, SALICYLIC ACID, MENTHOL, IRON OXIDES.
Pantene Pro-V, Mus głęboko nawilżający
AQUA, CARBON DIOXIDE, CETEARYL ALCOHOL, PETROLATUM, PARAFFINUM LIQUIDUM, PANTHENOL, CETRIMONIUM CHLORIDE, METHYLPARABEN, PARFUM, PROPYLPARABEN, DISODIUM EDTA, HEXYL, CINNAMAL, LINALOOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, BENZYL SALICYLATE, LIMONENE, AMYL CINNAMAL, HYDROXYISOHEXYL 3-CYCLOHEXENE CARBOXALDEHYDE, CITRONELLOL, ALPHA-ISOMETHYL LONONE.
Zobacz też:
Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z wyszukiwarki u góry strony lub zajrzyj do katalogu.
Ja bym w życiu nie kupiła takich maseczek z Avonu, bo czytałam ich składy i .. dają niestety wiele do życzenia. Piszesz poniżej, że Twoja cera ostatnio bywa kapryśna. Nie podejrzewasz, że może to być zasługa tych specyfików ?
OdpowiedzUsuńNie, to nie ich wina.
UsuńMoja mama dostaje niesamowitego uczulenia po kosmetykach Avon :/
UsuńJa nie wiem co te osoby, które grzebią w sklepie w kosmetykach, zamiast w testerach, mają w głowach. Szkoda słów. O piance Pantene słyszałam już sporo dobrego. Ciekawy produkt.
OdpowiedzUsuńTym wścibskim babom trzeba ręce poucinać, jedyny sposób na powstrzymanie ich od wpychania łap w kosmetyki, kiedyś kiedy nie było w moim mieście drogerii i jak po raz pierwszy zobaczyłam że babki sobie otwierają kosmetyki, smarują i odkładają na półkę to nie mogłam wzroku oderwać przez 5 minut :D
OdpowiedzUsuńMam płyn micelarny Garniera i bardzo lubię, a ten z Nivea chętnie kupię jak spotkam go gdzieś w Norwegii. Zainteresowałaś mnie maseczkami z Avon i dwufazowym koncentratem Lierac. Wpisuję na listę zakupów ;)
OdpowiedzUsuńRównież lubię maseczki z Planet SPA.
OdpowiedzUsuńJeżeli zaś mówimy o osobach grzebiących w pełnowartościowych produktach to istnieje tylko jeden sposób na ekspresową nauczkę dla nich, a mianowicie, jeśli musiałyby zapłacić za uszkodzony produkt następnym razem już żadnego by nie ruszyły.
Płyn z Garniera bardzo lubię, ten Lierac punktowy mnie zainteresował:)
OdpowiedzUsuńA ja jakoś wciąż do tego Garniera zdystansowana jestem, może jednak wypatrzę gdzieś na promocji ;)
OdpowiedzUsuńduzo osob zachwala micel z garniera. trzeba bedzie wyprobowac :-)
OdpowiedzUsuńMicel z Garniera i maseczki Avon to moje hity - zamawiam je od lat!
OdpowiedzUsuńPłyn z Garniera też lubię :). Zaciekawiłaś mnie tymi maseczkami z Avonu, może się na którąś zdecyduję :)
OdpowiedzUsuńTą odżywkę w musie mam i bardzo ją lubię :D
OdpowiedzUsuńprzykra sparawa z bazą
OdpowiedzUsuńMocno zaintrygowałaś mnie musem Pantene :) Musze mu przyjrzeć się bliżej
OdpowiedzUsuńKocham Garniera za ten płyn ♥ Godnie zastępuje mi Biodermę :)
OdpowiedzUsuńZ takim cudem typu Pantene się jeszcze nie spotkałam - mógłby być dla mnie wybawieniem, bo często moje włosy tracą, gdyż ze zmęczenia odpuszczam sobie odżywkę..
OdpowiedzUsuńMuszę również zainwestować w micelka jakiegoś, tego Graniera wszyscy chwalą, a z Niveą spotykam się dopiero u Ciebie ;)
Micel z Garniera bardzo lubię. Maseczki z serii Planet Spa również zaskarbiły po części moje serce.
OdpowiedzUsuńAch te baby... Najlepiej pomacać, odłożyć i udawać, że nic się nie stało.
Nie rozumiem, czemu ludzie otwierają kosmetyki w sklepie i jeszcze w nich gmerają. Od tego są testery, a jak testera brak to trzeba skorzystać z opinii i swatchy w internecie a nie otwierać kosmetyk :/ strasznie tego nienawidzę...
OdpowiedzUsuńTeż polubiłam micela z Garniera;)
OdpowiedzUsuńA ostatnio gdzieś ktoś mówił na youtube że ten micel Nivea to porażka i wypala oczy :) Jednak co osoba to opinia, sama jestem go ciekawa :)
OdpowiedzUsuńTej maseczki z glinką od Avon używałam kilka lat temu i bardzo dobrze wspominam. Teraz zamówiłam sobie wersję peel-off z żeń-szeniem i też bardzo dobrze się u mnie sprawdza, bo rewelacyjnie odświeża buzię. Planuję też zakup niebieskiej wersji z Bali, którą polecała wielokrotnie digitalgirl13. Ja generalnie bardzo lubię serię Planet Spa z Avonu :)
OdpowiedzUsuńNiedawno sobie kupiłam płyn Garniera, wydaje mi się, że będę bardzo zadowolona na dłużej ;)
OdpowiedzUsuńA co do bazy, to miałaś chyba szczęście, że Ci wymienili. Wydaje mi się, że w większości drogerii by tego nie zrobili. No fajnie, że do klienta z otwartymi ramionami, starają się dogodzić ;)
kosmetyczki odradzają produkty do twarzy z Avon- jest tan dużo składników które uczulają :( ale cieszę się,że Tobie nie zaszkodziły ;)
OdpowiedzUsuńmus głęboko nawilżający do włosów Pantene Pro-V - to dla mnie, nie lubię odżywek, którw trzeba spłukiwać :(
Kurcze, nie rozumiem ludzi, którzy zamiast grzebać w testerach grzebią w produktach do kupienia..
OdpowiedzUsuńO tym micelu z Garniera słyszę same pozytywy i będę się musiała na niego skusić jednego dnia, chociaż teraz używam masełka do demakijażu TBS i nie wyobrażam sobie nic innego ;))
OdpowiedzUsuńuwielbiam maseczki z Avonu, są naprawdę skuteczne :)
OdpowiedzUsuńJa również dołączę się do pań chwalących maseczki Avona. Jestem konsultantką i zebrałam już ich całą kolekcję, mam każdy kolor i absolutnie z wszystkich jestem zadowolona. :)
OdpowiedzUsuńmiło że wogole wymieniła, bo mogła powiedzieć że to ty zrobiłaś
OdpowiedzUsuńJa uwliebiam maseczki Avon Planet Spa. Niestety zapomnialam o mojej i musialam ja wczoraj wyrzucic bo stala juz ponad rok w szafce :-( ale za tydzien jade do polski to musze ja sobie gdzies kupic albo zamowic :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z niemczech
Karolina :)
szukalam dzisiaj tego plynu miceralnego z garniera w Rosmanie ale nei bylo, wkoncu kupilam z bourjois.
OdpowiedzUsuńps. wracam do blogowania. U mnei nowy post
Mam obie te maseczki z avonu i żadna niestety nie daje efektów :/ przynajmniej na mojej twarzy
OdpowiedzUsuń