Nowo wynaleziona szczotka do zębów, zaopatrzona w mechanizm wprowadzający śmigiełko w ruch rotacyjny. Czyści podobno zęby nadzwyczajnie!
Tęcza, 1928.
***
Prawdę mówiąc, nie bardzo jestem w stanie wyobrazić sobie, jak ta szczoteczka działała. Przecież jej końcówka wygląda na naprawdę ogromną! Czy w ogóle dało się czyścić nią wewnętrzną część zębów, czy też tylko z wierzchu, na pokaz? Dziwny dość wynalazek, ale i tak lepszy niż szczoteczka z korzenia ślazowego...
Zobacz też:
Podziel się!
Wyobrażam sobie jak tym ustrojstwem operować w ustach brrr...
OdpowiedzUsuńJa widzę bryzgającą krew... :D
UsuńJa bym czymś taki nie myła zębów. Nie wygląda to fascynująco .
OdpowiedzUsuńAle czyści nadzwyczajnie!
UsuńJuż mnie dziąsła bolą :D
OdpowiedzUsuń:P
UsuńJak jakaś szczota dla dzikich zwierzaków :O
OdpowiedzUsuńbo to pewnie się robiło uśmiech kota z Cheshire i tylko przednie czyściło :D
OdpowiedzUsuńkojarzy mi się to z myjnią dla samochodów :)
Niewykluczone :D Faktycznie, trochę jak szczotki w myjni :D
UsuńDziwny sprzęt naprawdę :)
OdpowiedzUsuńAle może skuteczny? :P
UsuńWygląda przerażająco! Jak jakieś śmigło... ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Klaudyna