Perfect Match to jedna z tych czerwieni, które zupełnie zmieniają się w zależności od światła. Raz jest ciemna, prawie bordowa, raczej chłodna, a w innym świetle krwista i wielowymiarowa. Właśnie ta wielowymiarowość mnie zaskoczyła, bo po pomalowaniu lakier wydał mi się płaski, z lekkim shimmerem, natomiast w słońcu wygląda na żelkowy z shimmerem. Dziwna sprawa :)
Bardzo polubiłam lakiery z serii Complete Salon Manicure. Mają dobre pędzelki, fajną konsystencję. Teoretycznie nie wymagają bazy i top coatu, ale nigdy nie maluję kolorem gołych paznokci i nie mam zamiaru ryzykować. Wadą jest wysoka cena, warto więc polować w sieci na odcienie ze starszych kolekcji.
Pięknie wyszedł na zdjęciach :>
OdpowiedzUsuńladny odcien ma ten lakier :)
OdpowiedzUsuńTeż mi się spodobał :)
UsuńCudny odcień :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńPiękny kolor! Uwielbiam czerwienie :)
OdpowiedzUsuńJa od jakiegoś czasu też :) Jakoś wcześniej wydawały mi się zbyt poważne i sexy, ale chyba w końcu do nich dorosłam :p
UsuńBardzo ładny, widuję je na Allegro za 10 zł:)
OdpowiedzUsuńMożna nawet taniej upolować :)
Usuńnooo przepiękny lakier !!!! co kolor niesamowity to szok ;)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńCiekawy odcień :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńKolorek przepiękny;)
OdpowiedzUsuń:)
Usuń:)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny kolor :) Ja lubię te lakiery bardzo, fajne są, ale nie rezygnuj z podkładu, bo moje farbują paznokcie....
OdpowiedzUsuńZawsze używam podkładowego lakieru. Wyobraź sobie, że zmyłam wczoraj tę czerwień, nałożoną na base coat OPI i mam zaróżowione paznokcie! Bez base coatu chyba byłyby czerwone...
Usuń